twórczyni całego tego zamieszania

Weronika Klara Szopińska

jestem takim słodkim double trouble z aparatem w jednej ręce i chaosem w drugiej. na pokładzie mam trójkę zwierzaków, wieczny niedoczas i zdecydowanie za dużo pomysłów na minutę.

fotografia nigdy nie była dla mnie „pracą”. to bardziej sposób patrzenia na ludzi i łapania tego, czego zwykle nikt nie zauważa. tych małych momentów pomiędzy. spojrzeń. śmiechu. emocji, które trwają trzy sekundy, ale potem zostają na lata.

lubię prawdziwość. trochę brudu w kadrze, trochę niedoskonałości, dużo śmiechu i jeszcze więcej chaosu. bo właśnie wtedy wszystko wygląda najbardziej jak życie, a nie reklama jogurtu.

na sesjach nie oczekuję perfekcji. bardziej interesuje mnie człowiek niż idealnie ułożony kosmyk włosów. jeśli stresujesz się, że „nie umiesz w zdjęcia” — luz. większość moich ulubionych zdjęć powstała dokładnie pięć minut po słowach: „boże, ja serio nie umiem pozować”.