to co, machniemy jakąs magię?

co podać, wariacie?

robię zdjęcia ludziom, którzy:

  1. „nie umieją pozować”,
  2. „źle wychodzą na zdjęciach”,
  3. „potrzebują tylko kilku fotek”
    …a potem kończą z galerią, której nie mogą przestać oglądać.

nie zamykam się w jednym stylu ani szufladce. bardziej interesuje mnie człowiek, klimat i emocje niż odhaczanie „poprawnych kadrów”. jeśli coś jest prawdziwe — działa. nawet jeśli wiatr rozwiał włosy, dziecko uciekło z planu, a pies uznał, że właśnie teraz trzeba wskoczyć do kadru. szczególnie wtedy.

co aparatem ogarniam?

sesje kobiece

naturalnie, sensualnie, mocno albo totalnie na luzie. bez presji bycia „fotogeniczną”. to moja działka.

sesje par

miłość, chaos, śmiech, czułość i to spojrzenie, którego nie da się ustawić dwa razy.

sesje rodzinne

bez sztucznego „uśmiech do cioci”. za to z prawdziwymi emocjami, przytulasami i momentami, które potem znaczą najwięcej.

sesje ciążowe

pięknie, delikatnie albo po swojemu. bez cukru pudru, jeśli nie jest twój.

sesje lifestyle

dom, miasto, las, jezioro, balkon o 22:00 — miejsce jest dodatkiem. najważniejsze jest to, co między wami.

reportaże

urodziny, eventy, kameralne śluby, backstage, koncerty, dni pełne emocji i rzeczy, których nie da się powtórzyć.

portrety i zdjęcia wizerunkowe

dla twórców, marek osobistych, ludzi z pasją i tych, którzy po prostu chcą mieć w końcu dobre zdjęcia siebie.

… a co do tej sakiewki wiedźmina, to na chwilę obecną biorę za wszystko „co łaska”, a zaczyna się ona od 100 zł, gdyź lighroom i rata za aparat same się nie opłacą.

jak pracuję?

bez sztywnej atmosfery i bez „co zrobić z rękami?”. pomagam, prowadzę, gadam, śmieję się razem z wami i łapię momenty, które dzieją się pomiędzy pozowaniem. bo właśnie tam zwykle siedzi magia. mam lightrooma, ale tylko lekko podkręcam nim barwy i te de. nie lubię plastiku.

jeśli masz pomysł — super.
jeśli nie masz żadnego — też dobrze, bo w takich sytuacjach od tego jestem ja.